Kochani Wycieczkowicze, długa nieobecność podyktowana była przyczyną obiektywną, do której częściowo przyczynił się ten nieproszony paskudny natręt. Była to nieobecność na blogu, ale nie na wspólnych wycieczkach, które systematycznie, w każdą środę odbywały się, oczywiście z naszymi niezastąpionymi przewodnikami…a było tych wypraw…dziewiętnaście. Ale cóż, nasza radość i poczucie wolności nie trwały długo, koronawirus uderza ze wzmożoną mocą, znowu bariera przed nami, wycieczki odwołane, nie wiadomo na jak długo….

Trzymajmy się zdrowo i ciepło, z optymizmem i wiarą patrzmy w przyszłość, będzie dobrze.

Do zobaczenia na szlaku!

Barbara Wielińska