Dwudziestego siódmego dnia listopada zakończył się cykl wędrówek, organizowanych przy współudziale Stowarzyszenia Ziemia Świętokrzyska, który trwał od kwietnia do listopada, bez przerwy wakacyjnej czy urlopowej. Większość tych wycieczek prowadziła nasza przewodniczka Ewa Ramian, której należą się szczególne podziękowania. Główny trzon wycieczek stanowili słuchacze naszego Uniwersytetu i to oni nadal będą uczestniczyć w wędrówkach, które trwają cały rok, nie bacząc na warunki pogodowe.

W tym dniu udaliśmy się autobusem do Kaczyna, skąd powędrowaliśmy w stronę Niestachowa. Większość z nas była przekonana, iż planowane ognisko rozpalone zostanie na polanie leśnictwa Niestachów. Jednak okazało się, że byłaby to zbyt długa trasa do pokonania, niemniej nadal docelowe miejsce naszej wędrówki nie było nam wiadome. Ale… niespodziewanie zaistniałe okoliczności wyjawiły nam tę tajemnicę…okazało się, że nasza trasa prowadziła nas, a właściwie nasza przewodniczka Ewa poprowadziła nas i gościnnie przyjęła w swej uroczo położonej w sąsiedztwie lasu posiadłości. W mgnieniu oka zostały zmontowane ławki dla strudzonych wędrowców, a na hasło -„stoliczku nakryj się”- znalazły się na nim pyszne wypieki gospodyni domu, kawa, herbata, zastawa itp.

Miłą niespodziankę sprawił nam nasz Przewodnik Rysio Garus, który przybył na nasze spotkanie wraz z małżonką Ewą. Przed ucztą, przystąpiliśmy do „części oficjalnej” czyli serdecznie podziękowaliśmy Ewie za to, że nam przewodziła i prowadziła nas po szlakach , pięknych zakątkach naszego regionu, przybliżając nam w przystępny i interesujący sposób jego historię oraz różne wydarzenia i ciekawostki. Dziękujemy Ewie za wyrozumiałość, cierpliwość, dużą dawkę empatii i serdeczny uśmiech dla nas i oczywiście polecamy się na przyszłość na dalsze wędrówki po górach i dolinach.

Dziarscy panowie wprawnie rozpalili ognisko, nad którym za chwilę ukazały się kiełbaski na „wysięgnikach”. No i rozpoczęło się „biesiadowanie” w podgrupach, było miło, sympatycznie i wesoło. Oczywiście, nie obyło się bez biesiadnych piosenek w wykonaniu „chórku”, który zawsze zachęca, namawia, rozgrzewa innych do śpiewu, lecz niestety, nie jest to łatwe zadanie do wykonania, a szkoda…

Tekst: Barbara Wielińska

Zdjęcia: Irena Danieluk, Małgorzata Kędracka, Jerzy Iwaniec.