„Co się odwlecze, to nie uciecze”. Tytułowe powiedzenie „stało się ciałem” 30 stycznia 2019 roku. Tego dnia zrealizowaliśmy nieudaną wycieczkę sprzed dwóch tygodni, kiedy to aura i komunikacja miejska pokrzyżowały nam plany. Tym razem w gronie 27 osób odbyliśmy spacer południowym masywem Pasma Dymińskiego ustanawiając frekwencyjną normę na poziomie 340%!

Wędrówkę rozpoczęliśmy w dawnym przysiółku Sukowa – Kleckie – którego nazwa pochodzi od „klecenia”, czyli niedbałego wykonywania prac (np. budowlanych). Stąd ruszyliśmy w kierunku góry Dymińskiej (383 m n.p.m.), przemieszczając się przez wzniesienia i wąwozy, którymi usiane jest południowe zbocze tego pasma.

Pan Ryszard Garus, przewodnik naszej grupy, wykorzystywał mijane obiekty do zapoznawania nas, to ze sposobami znakowania szlaków turystycznych (szlak papieski, ścieżka przyrodnicza, szlak koński, szlak turystyczny), to z historią opresji niemieckich w czasie II wojny światowej wobec mieszkańców (upamiętnia je pomnik w Dyminach przy ulicy Łanowej). Zwieńczeniem tych opowieści była pogawędka z panią Agatą Kościak z Ośrodka Rekreacji i Hipoterapii „Maag”, która opowiedziała nam o działalności klubu jeździeckiego. Dla zainteresowanych więcej informacji na stronie: maagkielce.pl

Na przystanku autobusowym obok lecznicy dla zwierząt opuściło nas kilka osób, a pozostali podążali dalej szlakiem niebieskim do dolnej stacji wyciągu narciarskiego na Pierścienicy (367 m n.p.m.). Jakież było nasze zdziwienie, gdy po około kilometrze marszu dogonił nas Janek „Maratończyk”, sam się dziwiąc co też go naszło, żeby przerwać spacer po 6 kilometrach. I tak, w gronie 23 osób dotarliśmy do celu naszej wycieczki w okolice Stadionu Leśnego i pętli autobusowej przy ulicy Obrzeźnej, pokonując swoje słabości i niedomagania oraz 8 kilometrów, wśród jodeł, buków, pagórków i sympatycznych ludzi z UTW „Ponad czasem”.

Do zobaczenia na kolejnych wypadach za miasto!

Tekst: Ryszard Janaszek
Zdjęcia: Małgorzata Kędracka, Ryszard Opałko

Uśmiechnij się…

Uroczy ulubieniec Rysia znużony lekturą „Łagodna” Dostojewskiego